• Wpisów:193
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 01:02
  • Licznik odwiedzin:6 341 / 1743 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
„Mam na wyciągnięcie ręki szczęście,
cel widzę częściej, daję słowo,
oddałbym wszystko, żeby dziś być gdzieś z Tobą.
Bit, pot i alkohol, wszystko się miesza,
z niektórych rzeczy nawet Bóg nas nie rozgrzesza.
Krew spływa po gardle, wóda płonie jak rzeka,
a Ty gdzieś pomiędzy oddechami na mnie czekasz.”
  • awatar Gość: swietny wpis :) mogłabyś też odwiedzić mojego?,dopiero zaczynam. z góry dzięki:-* http://klaudusia990.blogspot.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
„Dookoła ciągle mnie pytają – po co i dlaczego?
Nie uchylę rąbka tego wątka, bo chuj Ci do tego.
Było, minęło i nie wróci więcej,
bo do pewnych spraw mam bezkompromisowe podejście,
zrób mi przejście – nadchodzę jak Armagedon!”
 

 
„Chcę budzić się na rano, by móc spojrzeć w lustro,
zamieniam słowa w czyn – tak by nie było za późno,
choć nie wiem co mi to da,
gdy na psy schodzi cały ten świat.”
 

 
„Mam na wyciągnięcie ręki szczęście,
cel widzę częściej, daję słowo,
oddałbym wszystko, żeby dziś być gdzieś z Tobą.
Bit, pot i alkohol, wszystko się miesza,
z niektórych rzeczy nawet Bóg nas nie rozgrzesza.
Krew spływa po gardle, wóda płonie jak rzeka,
a Ty gdzieś pomiędzy oddechami na mnie czekasz.”
 

 
„Dobrych ludzi w moim życiu mniej z każdym dniem,
czarnym sercom na mojej drodze odcinam tlen.
Jedna miłość leży w gruzach, tak, to pewne,
kiedy spytasz, czy pamiętam Cię, odpowiem –– nie.”
 

 
„Dzisiaj znamy się gorzej, bowiem musieliśmy dojrzeć,
i mijamy się na dworze, często unikając spojrzeń.
I myślę o niej ciągle, choć byliśmy niepoważni,
i brak mi jej najmocniej,
lecz to wymysł wyobraźni jest.”
 

 
„Pić w samotności, nie trzeźwieć,
obserwowałem ten bezsens,
weź zajeb kreskę to przejdzie,
a później to jakoś będzie.
Miał żyć w obłędzie do końca,
cierpieć, odpaść w nieznane,
na śmierć skazany zaocznie,
choć szczęście było pisane...”
 

 
„Nie ma okresu próbnego i punktu napraw,
to jest życie, psuje w nim coś i szlag mnie trafia.
Czasem coś się dzieje i dzielę się na dwie strony,
jedna mówi –– daj spokój, a druga chce wojny.
Czasem chciałbym cofnąć czas i być spokojnym,
że już nic nie zniszczę, a dzień będzie dobry, ej.”
 

 
„Brudne powietrze nas zmienia,
jakby szczęście poszło razem z intelektem na melanż.
Czas dogonić, chwila zgrozy,
gdybyśmy mogli zabić strach,
ludzie zrobiliby z miasta jebany małpi gaj.”
 

 
„Robię coś złego, ale w tej grze nie ma kompromisów,
uwiera sumienie, ale to nie towar,
który spuścisz w kiblu.
Niepostrzeżenie, przechodzę pozorną kontrolę,
przekraczam granicę, między nami przemycam emocje.”
 

 
„Wyposażony w rap – nie zginę, zyski weź,
daj obrażonym na pohybel – jebać gniew.
Mamy chwilę, cały dzień, czy godzinę dla siebie?
Jebać hajs, wolę by czas ktoś mi oddał przelewem.”
 

 
„Czuł, że ma skrzydła, może latać,
i nikt nie zdoła mu ich podciąć.
I pierdolił ból,
który jednak szczęście tłumił non-stop.”
 

 
„Kiedyś się obudzę i znikną problemy, wiem to,
ciągłe wkurwianie stanie się legendą.
Żyję nadzieją, że da się świat uleczyć.”
 

 
„Nienawidzę ludzi za każde kłamstwo,
które musiałem połknąć, żeby teraz nim rzygać,
ale moje zimne oczy nie gasną,
i wszystko, wszystko dopiero się zaczyna...”
 

 
„Świat ma zakłamane serce i od dawna tu tak jest,
więc ta pogoń po szczęście,
to jest trauma na starcie.
Nim to się zmieni,
to prędzej spotkasz downa w Harvardzie.”
 

 
„Mogę śnić swój sen, albo tkwić w pustce,
być oszustwem u progu scen, teatrów lalek,
być dla nich lustrem, odbiciem zaszytych ust, wiesz.
To me zeszyty muśnie, nim uśniesz,
uśmierza ból ran zadanych niesłusznie.”
 

 
„Trochę więcej nikotyny, trochę mniej wątroby,
to dużo mniejsze zło, niż śpiewać: „Jak zapomnieć” - sorry.”
 

 
„Miałem sen, ale się nie sprawdził,
stało się - bądźmy poważni.
Mało chcę, jakkolwiek to zabrzmi,
ale wiem, by do nikogo nie podchodzić bez gardy.”
 

 
„Miałem szczęście, mogłem dzisiaj być gdzie indziej,
dusiłbym się życiem, jak klaustrofobia w windzie.
Będę uśmiechniętym gościem, kiedy śmierć po mnie przyjdzie,
bo nie sprzedałem wartości, nigdy nie bałem się myśleć. ”
 

 
„Znam ten ból, kiedy ojca nie ma obok,
ale najważniejsze jest, móc dorastać będąc sobą.
Z dala od walki z codziennymi słabościami,
z dala od kłótni, krzyków od ściany do ściany...”
 

 
„Ciągle pamiętam, nadal mam jeszcze jutro,
droga jest trochę kręta lecz dla mnie nie jest za późno.
Połowa pewna o siebie osiąga gówno,
ja wolę odpalić skręta i siedzieć, aż przyjdzie jutro.”
 

 
„By wzbić się ponad horyzont - tylko to ma większy sens,
budować metropolie, choć to miasta zmęczonych serc.”
 

 
„Mówią, że świat nie sprzyja dzisiaj związkom,
mówią, że rzadko angażuję się dziś mocno,
i niby wiem, że mogę wszystko z tą miłością.”
 

 
„I bądź tu mądry, synchronizuj dwa serca,
bo to co Cię uskrzydla potrafi być jak morderca.”